Już 95. lat Liceum im. Traugutta uczy Częstochowian

Z Biura Prasowego Jasnej Góry:
2015-10-24 Już 95. lat Liceum im. Traugutta uczy Częstochowian

2.

 

 

 

 

 

 

Bazylika. Jubileusz II LO im. Traugutta w Częstochowie Zjazd Absolwentów II Liceum Ogólnokształcące im. Romualda Traugutta w Częstochowie rozpoczął się w sobotę, 24 października od Mszy św. na Jasnej Górze. Zjazd zorganizowany jest w ramach obchodów jubileuszu 95-lecia istnienia szkoły. Obecni byli emerytowani nauczyciele i obecni, absolwenci i uczniowie Liceum na czele z panią dyrektor Małgorzatą Jackowską.

„Jestem dyrektorem szkoły, która obchodzi dzisiaj jubileusz 95-lecia istnienia. To piękny jubileusz, ale tradycją jest, że przy okazji kolejnych jubileuszy odprawiamy Mszę na Jasnej Górze za zamarłych profesorów i absolwentów, dlatego też dzisiejszy jubileusz rozpoczynamy od spotkania w kościele – opowiada Małgorzata Jackowska – Dzisiejszym uczniom potrzeba umiejętności mądrego wybierania, w związku z tym tego staramy się ich uczyć. Wyposażamy ich w wiedzę, która pomoże im być w życiu dobrymi fachowcami, dobrymi i szczęśliwymi ludźmi, bo to jest najważniejsze”.

„Z największą estymą wspominam tych, którzy uczyli nas przez tyle lat, i uczyli jako kuźnia mądrości i piękna. Najpiękniejsi ludzie w moim pokoleniu to byli: dyrektor Mieczysław Hermann, prof. Gollenhofer Maria i Franciszek, Józef Wójcicki, Antoni Drzazga, Janina Rudenko. Oni uczyli mądrości i miłości do Ojczyzny Najjaśniejszej Rzeczypospolitej – podkreśla ks. gen. Stanisław Rospondek , absolwent liceum, opiekun żołnierzy i kombatantów w arch. częstochowskiej – Niech więc chluba naszego miasta i naszego serca – Liceum Traugutta będzie zawsze pod opieką Matki Bożej Jasnogórskiej”.

Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Antoni Długosz, biskup pomocniczy arch. częstochowskiej, absolwent II Liceum Ogólnokształcące im. Romualda Traugutta.

„Od 95. lat wszystkim, którzy tworzyli i nadal tworzą środowisko Liceum Ogólnokształcącego im. Romualda Traugutta, przyświeca często powtarzana sentencja kanclerza Jana Zamojskiego, że ‘takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie’. Nie jesteśmy w stanie policzyć wszystkich godzin lekcyjnych i przerw, rad pedagogicznych, wywiadówek, sprawdzianów, godzin wychowawczych, katechez i indywidualnych rozmów, jakie się odbyły w ciągu tych 95. lat. Świętujemy pełni satysfakcji, bo naprawdę trzeba wielkiej siły charakteru, wytrwałości i pogody ducha, by każdego dnia być dla młodzieży przewodnikiem po krainie wiedzy, przyjacielem, a zarazem wzorem postaw i zachowań. Przyjaźń jest zawsze twórcza, budująca nadzieją, zapalająca wszystkie światła w umysłach młodych ludzi – wspominał w homilii bp Antoni Długosz – Świętujemy ten jubileusz 95-lecia z zadowoleniem patrząc na absolwentów naszej szkoły, bo w tej szkole rozpoczynało swoją edukację wielu przyszłych nauczycieli i profesorów, w tym gronie są także księża, inżynierowie i bardzo dobrzy fachowcy, a przede wszystkim ojcowie i matki rodzin. Bo szkoła jest nie tylko miejscem zdobywania wiedzy, ale także taką oazą, gdzie zawiązują się przyjaźnie i sympatie, czasami głębokie na całe życie, nie wiem, czy ktoś policzył, ile było takich szkolnych małżeństw”.

„Początki naszej szkoły, jak wszystkie początki, były zapewne trudne i pełne obaw, Polska rodziła się do nowego życia, ale to, co szkoła dzisiaj, po 95. latach reprezentuje, świadczy o tym, że byli i są w niej nauczyciele, którzy w to dzieło włożyli i wkładają swoje serce. My dzisiaj nie tyle świętujemy zaistnienie przed 95, laty Liceum Ogólnokształcącego im. Romualda Traugutta, co historię życia i trudu już niemałej wspólnoty ludzi, bo szkoła doczekała się już parę tysięcy absolwentów. Mimo opuszczenia murów tej szkoły, wszyscy czują się w jakiś sposób na zawsze z nią związani. Każdy z nas mógłby powtórzyć słowa Adama Mickiewicza z ‘Listów do M’: ‘Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił, Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie, Bom cząstkę mej duszy w Tobie zostawił’. Na szczęście dusza jest niematerialna, dzieląc się staje się większa i bardziej doskonała. W każdym jubileuszu brzmi minuta przemijania, która uświadamia człowiekowi, że coś minęło, że coś się skończyło, jednak w szkole nigdy się nie umiera i nic się nie kończy, bo szkoła żyje w swoich wychowankach, którzy będą kształtować przyszłość w oparciu o to, co im dała szkoła. Historia szkoły to przede wszystkim historia ludzi, bo szkoła na pierwszym miejscu jest wspólnotą osób: najpierw dyrekcji, nauczycieli, uczniów, absolwentów, parafii zjednoczonych wysiłkiem dobrego wychowania i kształcenia. To, że wspólnota naszej szkoły przez te 95 lat misję spełniała i spełnia wyjątkowo dobrze, świadczy zainteresowanie młodzieży tą szkoła i jej wysokie miejsce w rankingach” – podkreślał bp Długosz.

Na koniec zostało odśpiewane ‘Gaude Mater Polonia’ .

Po uroczystościach na Jasnej Górze będzie miał miejsce uroczysty przemarsz absolwentów, dyrekcji i nauczycieli szkoły ze sztandarem do budynku szkoły. Po złożeniu kwiatów przed popiersiem patrona szkoły gości przywita dyrektor Małgorzata Jackowska i zaprosi na akademię szkolną poświęconą jubileuszowi szkoły. Po zakończeniu akademii nastąpi spotkanie poszczególnych roczników absolwentów w salach lekcyjnych.

o. Stanisław Tomoń
BPJG/ mś
2015-10-24, sobota, godz. 13.10
Wg http://www.jasnagora.com/wydarzenie-9713 – dalej na tej stronie:
dźwięki z wydarzenia
• 1. bp Antoni Długosz, powitanie (01:15)
• 2. bp Antoni Długosz, homilia (10:30)
• 3. śpiew 1 (01:58)
• 4. śpiew 2 (01:48)
• 5. śpiew 3 (01:35)
• 6. Małgorzata Jackowska, rozmowa (01:11)
• 7. ks. gen. Stanisław Rospondek, rozmowa (04:12)
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Poniżej pełny, autoryzowany tekst homilii ks. bpa pomocniczego Archidiecezji Częstochowskiej prof. dr hab. Antoniego Długosza.

1

 

 

 

 

 

 

Homilia na 95. rocznicę istnienia LO im. Romualda Traugutta – 2015 r.

Od 95 lat wszystkim, którzy tworzyli i nadal tworzą środowisko Liceum Ogólnokształcącego im. Romualda Traugutta, przyświeca często powtarzana sentencja Kanclerza Jana Zamojskiego, że „takie będą rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Nie jesteśmy w stanie policzyć wszystkich godzin lekcyjnych i przerw, rad pedagogicznych, wywiadówek, sprawdzianów, godzin wychowawczych, katechez i indywidualnych rozmów, jakie się odbyły w ciągu tych 95 lat
Świętujemy pełni satysfakcji, bo naprawdę trzeba wielkiej siły charakteru, wytrwałości i pogody ducha, by każdego dnia być dla młodzieży przewodnikiem po krainie wiedzy, przyjacielem a zarazem wzorem postaw i zachowań. Przyjaźń jest zawsze twórcza, budująca nadzieją, zapalająca wszystkie światła w umysłach młodych ludzi. Świętujemy ten jubileusz 95 – lecia z zadowoleniem, patrząc na absolwentów naszej szkoły. Bo w tej szkole rozpoczynało swoją edukację wielu przyszłych nauczycieli i profesorów; w tym gronie są też księża, inżynierowie i bardzo dobrzy fachowcy, a przede wszystkim ojcowie i matki rodzin. Bo szkoła jest nie tylko miejscem zdobywania wiedzy, ale też i taką oazą, w której zawiązują się przyjaźnie i sympatie, czasami głębokie na całe życie. Nie wiem, czy ktoś policzył ile było takich szkolnych małżeństw.
Początki naszej szkoły, jak wszystkie początki były zapewne trudne i pełne obaw. Polska rodziła się do nowego życia. Ale to, co szkoła dzisiaj po 95 latach reprezentuje, świadczy o tym, ze byli i są w niej nauczyciele, którzy w to dzieło włożyli i wkładają swoje serce. My dzisiaj nie tyle świętujemy zaistnienie przed 95 laty Liceum Ogólnokształcącego im. Romualda Traugutta, co historię życia i trudu już nie małej wspólnoty ludzi, bo szkoła doczekała się już parę tysięcy absolwentów. Mimo opuszczenia murów tej szkoły wszyscy czują się w jakiś sposób na zawsze z nią związani. Każdy z nas mógłby powtórzyć słowa Adama Mickiewicza z listu „Do M…”: „Gdziem z Tobą płakał, gdziem z Tobą bawił. Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie. Bom cząstkę mej duszy w tobie zostawił”. Na szczęście dusza jest niematerialna, dzieląc się staje się większa i bardziej doskonała. W każdym jubileuszu brzmi nuta przemijania, która uświadamia człowiekowi, że coś minęło, coś się skończyło. Jednak w szkole nigdy się nie umiera, i nic się nie kończy, bo szkoła żyje w swoich wychowankach, którzy będą kształtować przyszłość w oparciu o to, co im dała szkoła.
Tak więc, historia szkoły to przede wszystkim historia ludzi. Bo szkoła na pierwszym miejscu jest wspólnotą osób: najpierw dyrekcji, nauczycieli, uczniów, absolwentów, parafii zjednoczonych wspólnym wysiłkiem dobrego wychowania i kształcenia.
To, że wspólnota naszej szkoły przez te 95 lat swoją misję spełniała i spełnia wyjątkowo dobrze, świadczy zainteresowanie młodzieży tą szkołą i jej wysokie miejsce w rankingach. Przeżywamy ten jubileusz w czasie, który nie jest łatwy dla stanu nauczycielskiego, jakże często zepchniętego na margines zainteresowań dzisiejszego świata, w którym skutecznie odziera się go z szacunku i godności. Świat biznesu, szybkich karier, nie ma czasu na wychowanie, na zachwycenie się pięknem, człowiekiem. Jednocześnie ten świat rozpaczliwie poszukuje autorytetów, trwałych wartości, ludzi honoru. Młody człowiek potrzebuje, choć głośno tego nie mówi: przewodników, przyjaciół, nauczycieli, którzy nie tylko przekazują wiedzę, ale i mądrość życiową.
Czas, w którym żyjemy niesie nowe wyzwania wobec szkoły i nauczycieli. Myślę, że wśród wielu celów, jakie stawia sobie szkoła, jakie stoją dzisiaj przed każdym nauczycielem i wychowawcą to pomóc młodemu człowiekowi stać się sobą, czy być sobą, czyli stać się dobrym człowiekiem. I tu potrzebna jest cała ta szkolna dyscyplina i stawianie wymagań. Bycie sobą, to nie propagowany przez niektórych luz. Na pierwszy rzut oka luz wydaje się on całkiem sensowny i atrakcyjny. Wezwania do prawdy, naturalności, odrzucenia przymusu i fałszu brzmią na pozór przekonywująco. Jednak życie pokazuje, że jest to działanie na szkodę człowieka, gdyż po grzechu pierworodnym nasza natura ma defekt, wewnętrznie jesteśmy skrzywieni, jak ta wieża w Pizie, i to co gorsza w kierunku zła. Stąd potrzebna jest dyscyplina, nakazy i zakazy, czy drogowskazy.
Ja się nie dziwię, dlaczego papież św. Jan Paweł II tak wołał do młodzieży: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni nie wymagali”. W każdym człowieku jest ukryte jakieś dobro i zadaniem szkoły jest to dobro na wierzch wydobyć i spowodować żeby ta mała iskierka zabłysła wielkim płomieniem. Nie ma uczniów nieutalentowanych, są tylko uczniowie, którzy mają te talenty jeszcze ukryte, używając języka Ewangelii – zakopane. Zadaniem szkoły i nauczycieli jest rozpoznać i rozwinąć do końca całe to bogactwo ducha, intelektu, uczuć i zdolności, jakie Bóg złożył w sercu młodego człowieka. Bardzo dużo zależy od nauczyciela.
We Włocławku podczas spotkania z nauczycielami i katechetami, Jan Paweł II powiedział takie słowa: „Pragnę dzisiaj tu z tego miejsca i przy okazji tego spotkania, po prostu ucałować ręce moim rodzicom, ucałować ręce wszystkim moim nauczycielom, moim katechetom, którzy uczyli mnie w szkole podstawowej, w gimnazjum aż do matury, kładąc fundamenty pod przyszłość człowieka”.
Tak więc, ma Liceum powód do chluby, bo przez 95 lat kładło fundamenty pod przyszłość tylu młodych ludzi. No i jak za to wszystko nie dziękować dzisiaj Bogu i sobie nawzajem! Jakie piękne i budujące jest to, że obchodząc Jubileusz Szkoły najpierw stajemy w tej świątyni przed Bogiem i mówimy: Boże dziękujemy ci za to, że czuwasz nad naszą szkołą, że dajesz mądre natchnienia dyrekcji, wychowawcom i nauczycielom, by znaleźć sposób na wzrastanie młodego człowieka, a także w dobie kryzysu i niżu demograficznego znaleźć sposób, by ta szkoła istniała nadal.
Składamy dzisiaj na ołtarzu poświęcenie wszystkich, którzy tworzyli i tworzą wspólnotę naszej szkoły i prosimy Boga, aby ich trud nie poszedł na marne, lecz pozwolił pisać nowe, jak najpiękniejsze karty kolejnych lat i pięknych rocznic tej szkoły. Bo jak mówi poeta Adam Asnyk: „Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe”. Tak więc, idźmy do przodu i zapisujmy pięknie niewyrażone jeszcze w kształcie ani treści, kolejne dni, tygodnie, miesiące i lata naszej szkoły.

32025423_m

 

 

Biskup Pomocniczy Archidiecezji Częstochowskiej prof. dr hab. Antoni DŁUGOSZ

Częstochowa, 24 październik 2015 roku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *